<title_newspaper=Chopska Droga> 
<title_article=Par sw prawdy o amerykaskiej demokracji> 
<author_1=M. R. S.>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="3">
<date=1952-03-09>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Otrzymalimy niedawno list od naszej czytelniczki z Ameryki. Jest to chopka z woj. rzeszowskiego, ktra przed kilkunastu laty wyemigrowaa w poszukiwaniu zarobku i chleba. Byy to lata rzdw Skadkowskiego i Rydza, kiedy to tysice biednych rodzin chopskich emigrowao na saksy. Wyjechaa i ona. Teraz  jak wida z listu  okrutnie tskni za krajem i aby uly swej tsknocie, od pewnego czasu pisuje do nas. Nazwiska jej  niestety  poda nie moemy, bo w teraniejszej Ameryce za sowo prawdy mona znale si na bruku, bez chleba i dachu nad gow, albo i w wizieniu.
Co ona pisze? Posuchajcie: Och, ja Wam nie mog opisa, jak jest teraz w Ameryce. Do nas ju kilka razy zachodzili z F. B. I. detektywi federalni, za co! Za to, e opowiadaam ludziom prawd o Polsce, to wszystko, co wiedziaam z listu od brata. Bo wszystko powiedziaam, jak konia pasam bratu, a raczej koby, i e teraz ma dwa.
Okazuje si wic, e w amerykaskiej demokracji nie wolno nawet mwi o tym, e nasz chop w woj. rzeszowskim ma dwa konie. Bo jake? Amerykaskie szczekaczki co dzie pluj kamstwa, jakoby u nas w Polsce gd i ndza, a tu Polka otrzymuje list od brata i demaskuje to kamstwo, bo mwi ssiadom, e brat jej yje w Polsce wolno i swobodnie i ma... dwa konie.
I nasza czytelniczka z gorycz dodaje:
U nas jest tak samo teraz, jak byo w Polsce w 1938. Rzdz u nas faszyci, chocia mwi, e walcz o demokracj, chocia t demokracj dawno udusili, oni walcz z komunizmem i gniot wszystko, co jest wolnoci, wszystko to, co kto przemawia, czy to w radio, czy na sali, musi by wpierw przeczytane w F. B. I.... Jak pozwol, to dobrze, a jak mu si jedno sowo nie podoba, to nie.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
